poniedziałek, 7 października 2013

Udka z kurczaka z patelni

Dziś propozycja na udka z kurczaka tak jak to w domu przyrządza mój tata! Udka są soczyste, aromatyczne i co dla mnie najważniejsze: są idealnie wypieczone do samej kości. Proces smażenia trwa dość długo, ale naprawdę warto troszkę wcześniej nastawić patelnię z nimi. Jestem przekonana, że nawet największy wybredny niejadek mięsa skusi się na tak bielutkie mięsko - wiem to, bo sama tak kiedyś kaprysiłam... Polecam spróbować!

Udka z kurczaka z patelni

Składniki:


4-8 Udek z kurczaka
4-5 łyżek oliwy
1 łyżeczka sosu sojowego
0.5 małej cebuli
5 łyżek  syropu z brzoskwiń
Przyprawy: szczypta soli, pieprz świeżo mielony, słodka papryka, pół łyżeczki curry, szczypta suszonego lubczyku

Sposób przygotowania:


Udka opłukać i osuszyć. Do szklanej miski wlać oliwę, sos sojowy i dodać szczyptę soli, pieprzu, papryki słodkiej, pół płaskiej łyżeczki curry i dodatkowo szczyptę lubczyku – wszystko dokładnie wymieszać. Do miski z marynatą włożyć udka i dokładnie je natrzeć , a następnie odstawić do lodówki na pół godziny. Następnie po tym czasie, na rozgrzaną patelnię z odrobiną oliwy z przełożyć udka wraz z marynatą. Cebulę pokroić w pół księżyce i ułożyć na udkach i smażyć je na wolnym ogniu, przy tym często je obracać. Po około 30 minutach polać udka syropem i smażyć dalej. Udka smażyć około 1h i 20 minut, pod przykryciem przez pierwsze 30 minut, później już bez pokrywki po to aby wszystkie soki wyparowały.
Po tym czasie skórka będzie dość przypieczona ale mięso do samej kości będzie białe i delikatne. Udka podawać na ciepło z ziemniaczkami i surówką.

Udka z kurczaka z patelni

Podobne posty:

7 komentarzy:

  1. wyglada niesamowicie smacznie, wlasnie probuje ten przepis

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak kurczaka robi mój tato, więc musi być dobry do samej kości ;-))

      Usuń
    2. A jak sosik z tego uzyskać dobry?

      Usuń
    3. Nie radzę robić sosu z tego co zostanie po tak długotrwałym smażeniu udek... ponieważ marynata i cebula będą już za bardzo usmażone.

      Usuń
  2. Szczerze mówiąc,powinno robić się odwrotnie. Pierw przysmażać a później dusić pod przykryciem. Na koniec znów odkryć i jeszcze raz chwilę przysmażać. Jeśli od razu przykrywamy surowe udka to one nam się ugotują

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak Pani Alicjo :) Najpierw podsmażamy z każdej strony, zamykamy "pory" mięsa, a dopiero po obsmażeniu przykrywamy i dusimy!

      Usuń
  3. Też tak robię, najpierw smażę a potem duszę pod przykryciem. Wychodzi mi super sos. 😊

    OdpowiedzUsuń